Z Alkiem jest już lepiej. Nie wymiotuje, nie ma temperatury, tylko jest jeszcze trochę osłabiony. Humorek mu wrócił i ta radość na twarzy.
- Jak Andrzej dzisiaj się miewa ? - zapytał przytulając mnie od tyłu
- Dobrze. - uśmiechnęłam się i dalej składałam ubrania - A tatuś jak się czuje. - odwróciłam się do niego
- Wspaniale. - wystawił swoje zęby i dał mi buziaka.- Jutro możemy pojechać na zakupy. Dzisiaj jeszcze nie czuję się na siłach.
- Yhym. - mruknęłam
- Filip ma dzisiaj wpaść. - oznajmił dalej mnie przytulając - Kochanie, a może byś sobie usiadła ? Będzie Ci lepiej.
- Nie chcę. - odwróciłam się do niego i złapałam za ręce - A może pooglądamy ślub ? Jeszcze nie widziałam nagrania.
- Masz nagranie od listopada i jeszcze nie oglądałaś ? - był zdziwiony
- Nie. - uśmiechnęłam się - Bez Ciebie jakoś nie mogłam.
- Oj kochanie. - wpatrywał się we mnie - No to oglądajmy.
Na początku był zwiastun, gdzie Alek był w pracy i w kitlu, a ja w stroju ratownika medycznego, później przenieśliśmy się na łąkę, później urywki z kościoła no i kilka scen z wesela. Już od początku mi się podobało. Wtuliłam się w mojego męża i z uśmiechem wspominałam tamten dzień. Na przygotowaniach ciągle byliśmy uśmiechnięci, na luzie. Jak przyjechał po mnie, było widać po mnie wielką radość. Tak mega przystojnie wyglądał, że masakra. Przed kościołem też nam odwalało. Ale moment jak wchodziliśmy do kościoła z Kubą był przepiękny. W oczach stanęły mi łzy. A jak mówiliśmy przysięgę i widać było po nas radość i miłość mocniej przytuliłam się do ukochanego.
- Co jest kochanie ? - pogładził mnie po plechach
- Wtedy stałeś się moim mężem. - otarłam łzę - A ja Cię tak kocham. Tak bardzo mocno.
- Ja ciebie też. - szepnął
Reszta filmu też była znakomita. Było dużo śmiechu, ale także i wzruszeń. Miło tak powspominać najpiękniejszy dzień w życiu. Później przejrzeliśmy zdjęcia, które były niesamowite.
- Gawliński, jak dobrze, że na tamtym festynie kazałeś mi za sobą iść. - westchnęłam
- Czy ja wiem... Dla kogo dla kogo dobrze, to dobrze...
- No wiesz co. - jęknęłam i oderwałam się od niego - Wypchaj się staruchu brzydki.
- No ej. - zaśmiał się - Dopiero co mówiłaś, że mnie kochasz.
- Zmieniłam zdanie. - "urażona" wyszłam z salonu i poszłam do kuchni
Zaczęłam szykować jakieś przekąski, bo lada moment miał zjawić się brat.
- Nie mów, że naprawdę się obraziłaś. - rozbawiony podszedł do mnie
Stałam dalej z poważną twarzą, że niby jestem urażona i przesypywałam chipsy do miski.
- Wariata. - podszedł do mnie i zaczął całować w szyję.
Zaczęłam się zginać, bo mnie to gilgotało.
- Gawliński, no. - śmiałam się - Przestań staruchu.
On jeszcze bardziej zaczął mnie łaskotać.
- No dobra, dobra. - piszczałam ze śmiechu - Przepraszam, jesteś najprzystojniejszy i najlepszy na świecie. Ideał mężczyzny, męża i ojca.
Przestał i dał mi buziaka. Zadzwonił dzwonek do drzwi.
- Pójdę otworzyć. - puścił mi oczko
- Moja dupcia. - klepnęłam go w tyłek jak odchodził i uśmiechnęłam się
- Nie prowokuj. - pogroził palcem i otworzył drzwi.
- Siemanko. - w mieszkaniu rozniósł się wesoły głos Filipa
- Hej. - krzyknęłam
- Jak się czujesz ? - podszedł do mnie i przytuliłam się do niego
- Dobrze. Mały nie wariuje. Weźmiesz chipsy ? - podałam mu miskę
Pokazaliśmy bratu najlepsze momenty z wesela, co wywołało u niego sporo śmiechu.
Akurat jak szłam do łazienki, ktoś zadzwonił do drzwi. Otworzyłam je i ujrzałam Anię.
- Hej. - przytuliłam się do niej.
- Hej. - weszła uśmiechnięta
- Wchodź. - wpuściłam ją. - Rozgość się. W salonie jest Alek i Filip. Ja zaraz przyjdę.- zniknęłam w łazience
Jakoś tak dziwnie czułam się dzisiaj w towarzystwie Ani. Niby śmiała się, żartowała, ale wiedziałam, że coś z nią jest nie tak.
- Masło ? - zwróciłam się do niej kiedy się zbierała
Popatrzyła się na mnie.
- Wszystko w porządku ?
Uśmiechnęła się, ale zaraz na twarzy pojawił jej się grymas i buchnęła płaczem.
- Ja nie chcę tam jechać. - szlochała
Zanim zdążyłam zareagować, to Filip zamknął ją już w swoich objęciach. Popatrzył się na mnie, a ja mu tylko posłałam spojrzenie z wyrzutem. Miał nie robić nic, co by jej dawało nadzieję. A teraz właśnie popełnił największy błąd. Podeszłam do niej i przejęłam ją od brata.
- Ja tam nie mam nikogo. Kilka dni jest spoko, ale żeby tam mieszkać, to jest masakra. Nie mam tam rodziny, przyjaciół, żadnego chłopaka. Nie wytrzymuję tego. Cholernie tęsknię za wami. Ale z drugiej strony to moje marzenie i nie chcę go zaprzepaścić. Nie wiem co mam robić. - wpatrywała się w moje oczy
- Musisz to na spokojnie przemyśleć. My zawsze jesteśmy z tobą i doskonale o tym wiesz. Jak tam polecisz i coś będzie się działo, wystarczy że powiesz, to ja przylecę. Mówię to naprawdę. Ciąża nic tu nie wnosi. Moim zdaniem powinnaś tam wrócić. Też strasznie za tobą tęsknię, ale mamy internet. Częściej będziemy do siebie dzwonić i będzie dobrze. - pogładziłam jej ramię
- Ja też chętnie przylecę. - walnął Filip
- Dziękuję, zawsze byłeś dla mnie jak brat. -uśmiechnęła się- Oczywiście zapraszam, wpadajcie.
NASTĘPNY DZIEŃ
Dzień zapowiadał się ładnie. Wspólnie z mężem zjedliśmy śniadanie i byliśmy w drodze do galerii. Jak mi brakowało Alka za kierownicą. Zawsze spokojnie podchodził do prowadzenia. Szczególnie teraz, kiedy śnieg sypał, a na ulicach było pełno lodu.
- Alek, siku mi się chce. - oznajmiłam chwile po odjeździe.
- Dopiero co wyjechaliśmy. - pisnął
- No wiem. Ale chce mi się siku. - wierciłam się na fotelu
- Nie wytrzymasz kilka minut ? Zaraz będziemy na miejscu. - popatrzył na mnie z troską
- Nie wiem. - jęknęłam
- Wytrzymaj. - złapał mnie za rękę - Kocham cię.
- Zapnij się, zimno jest ! - kazał mi przed wyjściem
- Daj spokój tylko kilka kroków. A poza tym zaraz się posikam ! - jęczałam
- Chora będziesz. - westchnął
- I mokra! Do jasnej cholery Gawliński ja sikam ! - szybko wysiadłam z samochodu i kierowałam się w stronę galerii
To chyba było najtrudniejsze wyzwanie w moim życiu ! Robiłam wszystko, żeby nie popuścić. Po chwili dobiegł do mnie mąż i weszliśmy do środka. Od razu obrałam kurs na toalety i w mgnieniu oka znaleźliśmy się u celu.
Wizyta w toalecie przyniosła mi wieeeelką ulgę. Ukochany czekał na mnie przed wejściem do toalety. Zbliżyłam się do niego.
- Pociągasz mnie i mam teraz na ciebie taką ochotę. - szepnęłam to rozkosznie
On się tylko zaśmiał i złapał moją dłoń.
- Teraz zakupy. - dał mi buziaka i poszliśmy na sklepy.
Ten czas był miło spędzony. Chodziliśmy ze złączonymi dłońmi, ciągle uśmiechnięci. Alek pomagał mi wybrać ubrania, za co byłam mu bardzo wdzięczna.
Akurat mierzyłam koszulkę.
- Alek, wejdź na chwilę. - rzekłam do męża czekającego pod przymierzalnią.
- Co się stało ? - wszedł
Uśmiechnęłam się szeroko i zasłoniłam zasłonę. Rzuciłam się na jego szyję i wpiłam w jego ciepłe wargi. Odwzajemnił moje pocałunki i po chwili oderwał się i zaczął śmiać.
- Głupolka. - dał mi buziaka i popatrzył w lustro. - Bierz tą koszulkę, fajna jest.
Wędrując po galerii, w pewnym momemcie dostrzegłam znajomą mi postać. Przystanęłam i zrobiłam duże oczy.
- Co jest? - wpatrywał się we mnie mąż
- Gabryśka! - krzyknęłam i zaczęłam iść w jej stronę.
- Monika! - zadowoliła się i wpadłyśmy sobie w ramiona.
- Czemu nie mówiłaś, że dzisiaj przyjeżdżasz ? - byłam podekscytowana
- Miała być niespodzianka. - zaśmiała się - Ale oczywiście Monisia musiała iść do galerii i wszystko diabli wzięli.
- No musiałam ! Już taka gruba jestem - objęłam brzuch - Masakra.
- Nie przesadzaj. Ślicznie wyglądasz. Hej Alek. - zwróciła się do mojego męża - A właśnie - cofnęła się i objęła jakiegoś mężczyznę - To jest Denis, mój chłopak.
- Cześć. - radosna podałam mu dłoń - Monika jestem
- Alek. - Gawliński uścisnął jego dłoń
- Miło mi. - uśmiechnął się - Wiele o was słyszałem.
- Mam nadzieję, że dobre rzeczy.- popatrzyłam na przyjaciółkę.
- A da się o was inne?- puściła mi oczko
- Ja co chwilę mam ochotę to zabić. - uśmiechnęłam się
- Ale go nie zabiłaś. - stwierdził Denis
- Wpadniecie do nas ? - zaproponowałam
- Ymm, może jutro. Dzisiaj mamy jeszcze dużo spraw do załatwienia. To my będziemy lecieć. Do jutra.- przytuliła się i odeszli
Wróciliśmy do domu pełni energii. Od razu wzięłam się do rozpakowywania zakupów, bo ma do nas dzisiaj wpaść Kuba. Podobały mi się strasznie te ciuchy, które kupiliśmy. Na szafce leżała czapka Cubsów. Założyłam ją i przeglądałam się lustrze. Podobało mi się jak wyglądałam. Rozpuszczone włosy i czapka z daszkiem to idalne połączenie. Uśmiechnięta poszłam do salonu, gdzie siedział mój mąż. Gdy weszłam do pomieszczenia przeniósł na mnie swój wzrok. Jego źrenice się rozszerzyły i na ustach zagościł uśmiech.
- Wyglądasz ślicznie. - wyciągnął do mnie ręcę, w które się wpasowałam - Czekaj zrobię Ci zdjęcie.
Wyciągnął telefon, szeroko się uśmiechnęłam i zrobił mi zdjęcie z góry.
- Pokaż. - przechyliłam telefon do siebie - Matko, jakie super!
- Mega. Ustawię na tapetę i wyślę znajomkom z USA.
- Pozdrów ich. - wtuliłam się w niego
Rozbrzmiał się dzwonek do drzwi i zaraz w mieszkaniu rozniósł się wesoły głos księdza:
- Szczęść Boże, hej, cześć wam.
- Szczęść Boże! - krzyknęłam - Chodź do salonu.
Po chwili pojawił się zadowolony przykaciel.
- Ooooo, jak słodko. - popatrzył się na nas - Cześć. - podał rękę Alkowi - Elo -potarmosił mi włosy.
- Co tam? Jak tam? Jak zdrowie? - zapytałam
- Dobrze. - usadowił się w fotelu - Z dnia na dzień czuję się zdrowszy. Ej w ogóle, pełno osób pisze mi na inście, żebym zrobił live'a.
- Zrób ! - ożywiłam się
- A jak to się robi? - przeglądał coś na telefonie - O chyba tu.
Nacisnąłem odpowiednią ikonę i zaraz po tym wszystko już się nagrywało. Patrzyłem na liczbę w rogu, która mówiła ile osób mnie ogląda. Jak na razie była aż jedna osoba. Jednak z czasem liczba wzrastała.
- Cześć wszystkim. -przywitałem się - Wiele osób prosiło mnie, żebym zrobił live'a, więc jestem. Jest już was ponad 200! Jestem w gościach u Moniki. - przełączyłem kamerkę na przyjaciółkę, która pomachała. - Nie wiem co mam tu mówić, więc zadawajcie mi pytania.
Do pokoju wszedł Alek śpiewając Let me love you Justina Biebera. Popatrzyłem na niego i zacząłem się śmiać.
- Kurcze...- westchnął - Jestem sławny ?
Leciały same komentarze: miszcz, wejście smoka, itp.
- Myślę, że tak. - zaśmiałem się
Dostawałem mnóstwo pytań. Niektóre były naprawdę ciekawe i z chęcią na nie odpowiadałem. Co robi Monika z Alkiem ? Odwróciłem kamerkę, która pokazała małżeństwo, które siedzi na końcach kanapy. Czy oni są w separacji ?
- Nie, nie jesteśmy. - krzyknęła Monika - Ale mam go dosyć.
- Też cię kocham. - puścił jej oczko Gawliński
Sieeeeemka !! <3 zobaczyłem wiadomość od Emilki.
- O! Emilka jest z nami. - powiedziałem
- Siemka !! - krzyczeli
Znowu wciągnąłem się w odpowiadanie. Po kilkunastu minutach oderwałem się i popatrzyłem co robi małżeństwo. Monika była lekko oparta o Alka. Oglądali coś w telewizji. Była to jakaś operacja, którą oglądali z ciekawością i dyskutowali.
- A, takie tam rodzinne oglądanie. - pokazałem wszystkim, co leci.
- No co, operacja złamania uda. - pisnął ortopeda - Przynajmniej sobie pooglądać mogę.
- Bo wiecie, ten oto tu pan jest ortopedą. - pokazałem jego osobę - I to bardzo dobrym. A do tego jest wspaniałym człowiekiem.
- No już tak nie słodź. - popatrzył na mnie
Zamknęłam drzwi za Kubą i poszłam do salonu.
- Fajnie tak jest mieć cię cały czas przy sobie. - westchnęłam
- Ale już niedługo. - uśmiechnął się - Od 6 stycznia wracam na szpital.
Podbiegłam do niego, usiadłam na podłodze i mocno przytuliłam się do jego nogi.
- Nigdzie cię nie puszczę. - rzekłam
Teraz tak sobie myślę, że ja mam dopiero 24 lata. Mam już wspaniałego męża i dziecko w drodze. Czasami czuję się, jakbym miała mniej lat, jakbym była jeszcze nastolatką. Alek ma 28 lat, czego nigdy bym nie powiedziała.
- Jaka słodka dziewczynka. - pogłaskał mnie po głowie - Chodź. - wyciągnął do mnie ręce.
Wstałam powoli i przytuliłam się do niego.
- I ty masz 24 lata. - westchnął
- A ty 28.
- Kocham Cię. - na te słowa poczułam motylki w brzuchu
Wystarczą dwa słowa i od razu czuję się szczęśliwsza. Delikatnie złączyłam nasze wargi.
- Jesteś najwspanialszą rzeczą jaką kiedykolwiek miałam.
Jejku jaki świetny rozdział *.* Te przyjaźnie Moniki są takie piękne 😍 Ahh uwielbiam czytać o tak pięknej miłości :D i to wspólne oglądanie "romantycznego" filmu 😂 Mistrzostwo 💕
OdpowiedzUsuńJezu jak leciala do kibla w galerii to myslalam ze juz jej wody odchodzą 😂😂😂 cudowna para i wspaniali przyjaciele 😍 oby tak dalej i żeby Alek juz był cały czas przy Moni 😍
OdpowiedzUsuń